Jak przygotować się do zdjęć? | Poradnik

W poprzednim wpisie powiedziałam Wam trochę o tym, jak pokonać stres przed sesją zdjęciową. Dzisiaj skupiam się na przygotowaniach do zdjęć od bardziej praktycznej strony. Jak przygotować się do zdjęć? Jak się ubrać i dlaczego oprócz pięknych rekwizytów może być przydatny również… spray na komary? O tym wszystkim piszę właśnie w tym poście. Zapraszam!

1.Wszystko zaczyna się od rozmowy

Porozmawiajmy! Chcę poznać Waszą koncepcję na zdjęcia. Co chcielibyście przedstawić, na czym powinnam się skupić. Niektórzy wolą skupiać się na emocjach, a otoczenie w którym robimy zdjęcia ma im w tym nie przeszkadzać. Inni z kolei mają pomysł na sesję w ważnym dla nich miejscu, wtedy kadry stają się szersze, a miejsce gra swoją własną rolę w tej historii. Pamiętajcie, im więcej ja wiem, tym lepiej mogę wykonać swoją pracę. Nie ma złych pomysłów, a każda myśl może być inspiracją do stworzenia czegoś niebanalnego i nowego. A tak poza tym to pamiętajcie – nie gryzę! I mówcie mi po imieniu 🙂

2. Wybór miejsca

Tego tematu dotknęłam już w poprzednim punkcie. Wybór miejsca może leżeć całkowicie po mojej lub po Waszej stronie. Czasem pary wiedzą od razu, że chcą zrobić sesję narzeczeńską np. w miejscu pierwszej randki. Wtedy sytuacja jest jasna. Natomiast jeśli zupełnie nie macie pomysłu na to gdzie można byłoby zrobić zdjęcia, zostawcie to mi. W samym Bielsku ale i okolicach (od Cieszyna, przez Szczyrk aż do Żywca) znam wiele świetnych miejscówek, idealnie nadających się na sesję. Jeśli para czy osoba zostawiają mi pełną dowolność w wyborze miejsca sesji, zawsze staram się wybierać takie lokalizacje, które nie są zbyt często odwiedzane przez innych ludzi. Z doświadczenia wiem, że nawet profesjonalnej modelce pracuje się lepiej, kiedy dookoła nie spacerują tłumy przechodniów. Tak samo jest w przypadku osób które stoją przed obiektywem po raz pierwszy. W miejscu sesji musicie czuć się maksymalnie swobodnie 🙂

3. Jak mam się ubrać?

Tak, oprócz tego, że robię zdjęcia, zdarza mi się też doradzać w kwestii ubioru na sesję. Jeśli nie wiecie co ubrać, albo wahacie się między kilkoma zestawami ubrań, służę pomocą. Ubrania powinny korespondować z klimatem sesji i nie „zasłaniać” portretowanych osób. Do (moich) uniwersalnych wskazówek w temacie ubioru zaliczają się:

  • unikanie ubrań w duże, bardzo intensywne, mocne wzory – chyba, że z jakiegoś powodu będą współgrały z miejscem lub tematem sesji,
  • unikanie bardzo intensywnych czy nawet neonowych kolorów – choć tutaj znowu wszystko zależy od tematu sesji. W przypadku sesji rodzinnych czy narzeczeńskich świetnie sprawdzają się wszelkie barwy ziemi i tzw. zgaszone kolory. Jednak jeśli robimy sesję modową, której tematem są wyraziste kolory, wtedy sytuacja jest zupełnie inna. Garnitur nie sprawdzi się w lesie (chyba że mówimy o garniturze w klimacie boho), podobnie jak oscarowa czerwona suknia, która aż prosi się o sfotografowanie w eleganckich retro wnętrzach.
  • możesz zabrać dodatkowe ubrania – czasem zdarza się, że fotografowane osoby mają ze sobą więcej niż jeden komplet ubrań. To świetne rozwiązanie jeśli nie możesz zdecydować się na jeden konkretny zestaw! Ostatnio miałam przyjemność robić plener ślubny parze, która poprosiła mnie o zrobienie kilku dodatkowych zdjęć w ubiorze, który mieli na sobie na poprawinach. W ten sposób powstała pamiątka, na której zależało Młodym, a nie wymagało to organizowania dodatkowej sesji.

4. Nieoczywiste rekwizyty

Jeśli macie ochotę, mile widziane jest zabranie ze sobą rekwizytów do zdjęć. Mogą być nimi bukiet kwiatów, wianek, koc lub coś, na czym będziecie mogli usiąść czy rodzinne pamiątki. Czasem nawet małe przedmioty mogą dodać zdjęciom wyjątkowości. Możliwe, że macie w domu wyjątkową haftowaną narzutę, którą fajnie byłoby wykorzystać podczas zdjęć. Pomyślcie i zabierzcie ją ze sobą 🙂

5. Powinno być wygodnie, praktycznie i… matowo 😉

Ze zdjęciami w plenerze jest trochę tak jak z mini wyjazdem na kemping. Warto mieć ze sobą kilka drobiazgów, które zwiększą Wasz komfort podczas sesji. Jeśli planujemy zdjęcia w letni wieczór, z dużym prawdopodobieństwem natkniemy się na roje komarów. Przed wyjściem z domu zadbajcie o ochronę przed nimi. Planując sesję w trudniejszym, górskim czy leśnym terenie (nawet ślubną!), weźcie ze sobą wygodne buty, które później będziecie mogli przebrać na te właściwe, do zdjęć. Niektóre panny młode w ogóle nie decydują się na ich przebieranie!  Ponieważ suknia jest długa, czasem mają one ubrane adidasy czy buty trekkingowe przez cały czas sesji 🙂 Ponieważ polską pogodę coraz trudniej jest przewidzieć, wskazane jest wzięcie ze sobą parasola (nawet jeśli miałby zostać w samochodzie) oraz cieplejszej kurtki czy nawet szala, którym można okryć się w razie nagłego spadku temperatury. I ostatnia już, ale ważna rzecz – puder do twarzy. Zwykły, transparentny puder zarówno na damskiej, jak i męskiej twarzy, potrafi uratować sytuację, kiedy robimy zdjęcia w upalne, letnie popołudnie.

6. Stresujesz się sesją zdjęciową?

Napisałam dla Ciebie post! Piszę w nim o tym, jak pokonać stres przed obiektywem i jak przygotować się do zdjęć od strony mentalnej. Zajrzyj do niego tutaj i jeśli masz jakieś pytania lub wątpliwości, koniecznie mi o nich napisz! Sesja ma być przyjemnym, a nie stresującym czasem.

7. Możesz pozować przed lustrem

Naprawdę. Poszukaj przykładowych zdjęć w Internecie i spróbuj odtworzyć te pozy w domu, przed lustrem, samemu lub ze swoją drugą połówką. Wiem, że to brzmi śmiesznie, ale nawet takie 10 minut ćwiczeń może bardzo ułatwić nam później współpracę.

8. Termin sesji

Niestety, czasem zdarza się tak, że pogoda krzyżuje nam plany i wykonanie zdjęć we wcześniej ustalonym terminie staje pod znakiem zapytania. W takiej sytuacji są trzy wyjścia:

a) przenieść sesję na inny dzień,

b) jeśli jest to możliwe, zrobić zdjęcia we wnętrzach, np. u Was w mieszkaniu czy w domu,

c) nie słuchać prognoz pogody i zaryzykować. Dokładnie tak zdarzyło się podczas jednej z sesji ślubnych, które robiłam w ubiegłym roku. Nie mieliśmy możliwości zmiany terminu, a prognoza uparcie pokazywała opady deszczu. Zaryzykowaliśmy i trafiliśmy na okno pogodowe akurat na te kilka godzin zdjęć. Klimat był magiczny, zdjęcia robiliśmy w parku, a zza wysokich drzew docierało do nas pięknie rozproszone światło. Sesja nabrała jesiennego, tajemniczego klimatu który nam wszystkim bardzo przypadł do gustu. Kiedy tylko wsiedliśmy do samochodu żeby wrócić do Bielska, zaczęło mocno padać.

9. Pora sesji

Tak samo jak konkretny dzień, nieznacznemu przesunięciu mogą ulec godziny lub czas trwania sesji. Proponuję, aby na to zdjęciowe popołudnie dać sobie jeszcze po ok 1-2h zapasu czasowego od planowanej pory zdjęć. Dobrze jest mieć swobodę – móc przeczekać chwilowe zachmurzenie lub krótką, letnią burzę, po której zazwyczaj ma miejsce przepiękny zachód słońca. Jeśli sesja będzie miała formę spaceru może zdarzyć się, że będziemy odkrywać kolejne świetne miejsca i szkoda byłoby musieć rezygnować z kilku ujęć na rzecz wcześniejszego powrotu. Z doświadczenia wiem też, że im dalej w las, tym lepsze zdjęcia. Dosłownie i w przenośni 😉 Zazwyczaj jest tak, że osoby które na co dzień nie są fotografowane, z czasem trwania sesji nabierają śmiałości przed obiektywem. W takich przypadkach to te zdjęcia, zrobione już pod koniec naszego spotkania, okazują się być tymi najlepszymi. Dlatego planując sesję warto dać sobie zapas czasu, aby wszystko przebiegło w spokojnej i komfortowej atmosferze 😉

10. Nie spieszcie się

Ostatni, ale bardzo ważny punkt mający zastosowanie zarówno w reportażu ślubnym jak i podczas sesji zdjęciowej. Nie spieszcie się. Obojętnie, czy idziecie do ołtarza, czy jesteśmy na spacerze w lesie, poruszajcie się powoli. Idźcie spokojnym krokiem, celebrujcie chwile, dużo się uśmiechajcie i patrzcie na siebie nawzajem. Dzięki temu będę mogła uwiecznić te najpiękniejsze momenty z kilku perspektyw, a właśnie na tym i mi i Wam zależy najbardziej 😉

Mam nadzieję, że powyższe wskazówki okazały się być dla Was przydatne. Jeśli jednak macie do mnie jakieś pytania, zapraszam do kontaktu przez mail hello@aleksandrabryla.com. Możecie też pisać do mnie w wiadomościach prywatnych na Facebooku i Instagramie.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *