Stres przed sesją zdjęciową. Jak sobie z nim poradzić? | Poradnik

Mam za sobą niejedną sesję zdjęciową. Fotografowałam zarówno profesjonalne modelki, które przed obiektywem czują się zupełnie naturalnie, jak i osoby, które nigdy nie miały robionych zdjęć.

Zdarza się, że ktoś przed sesją mówi mi wprost: „Ola, boję się, stresuję, nie podobam się sobie na zdjęciach”. Po tych słowach często pada jeszcze zdanie, które brzmi mniej więcej tak: „Jestem tu, bo moja dziewczyna/narzeczona/żona bardzo chciała wziąć udział w tej sesji, ale ja sam z siebie nigdy bym na taki pomysł nie wpadł”.

I właśnie do tych osób, które nie lubią stać przed obiektywem, ale z różnych powodów wybierają się do mnie na sesję, jest ten post. To, co w nim przeczytacie oparte jest na moim doświadczeniu, zdobytym na przestrzeni lat.

Reportaż? Nie zdążysz zestresować się zdjęciami!

W mojej pracy są dwie sytuacje, w których fotografuję ludzi. Pierwsza z nich to reportaż, a druga – sesja zdjęciowa. Uważam, że warto zaznaczyć już na początku, że naprawdę nie musicie stresować się reportażem. Czy to ślub, czy Chrzest czy Komunia – zobaczycie, że będąc w szale organizacji, w otoczeniu rodziny i najbliższych osób, a przede wszystkim w obliczu najważniejszych wydarzeń w życiu, zupełnie zapomnicie o tym, że jesteście fotografowani. Ba! I podczas reportażu i podczas sesji, wręcz wskazane jest zupełne zapomnienie o fotografie 🙂 To właśnie wtedy, kiedy jesteście odprężeni, pojawiają się naturalne emocje, gesty, czułość i szczery uśmiech. Czyli wszystko to, co gwarantuje udane zdjęcia!Podczas reportażu, na ile tylko jest to możliwe, staram się być niewidoczna. Nie reżyseruję ujęć, nie ingeruję w przebieg wydarzeń, bo mam taką czy inną wizję zdjęć. Chyba, że zapytacie mnie o zdanie lub stwierdzicie, że mamy zapas czasu, który pozwala nam na krótką sesję. Może się tak zdarzyć podczas przygotowań panny młodej, kiedy jest ona w otoczeniu przyjaciółek, to świetna okazja do kilku ujęć! Albo krótka sesja pary młodej po tzw. „first look’u”, kiedy jeszcze jest trochę czasu zanim pojedziemy do kościoła. Zazwyczaj jednak fotografuję to, co jest, takie, jakie jest. Jeśli pan młody przed ślubem jest zestresowany, to staram się jak najpiękniej pokazać to, jak czeka w napięciu na swoją ukochaną.

Tam, gdzie jest szczerość, naturalność i miłość, jest też piękno.

Stres przed sesją zdjęciową można pokonać!

Drugą sytuacją, w której fotografuję ludzi, jest sesja zdjęciowa. Nie oszukujmy się, jest to sytuacja bądź co bądź nienaturalna, kiedy spotykają się trzy obce sobie osoby w tym jedna celuje aparatem w dwie pozostałe 😉 Nie znamy się, ale naszym wspólnym zadaniem jest zrobienie naturalnych, pięknych zdjęć. Możecie liczyć na to, że będę do Was dużo mówiła i dużo się uśmiechała, starając się rozładować atmosferę i skrócić dystans przez poznanie się nawzajem. Ale ostatecznie to Wy jesteście przed aparatem. Dlatego po tym przydługim wstępie dochodzimy do momentu, w którym chcę Wam powiedzieć, że stres przed sesją zdjęciową to temat do przepracowania… jeszcze w domu. W głowie. Chodzi o podjęcie decyzji o współpracy z fotografem, o przełamaniu się i wyjściu ze swojej strefy komfortu. Uwierzcie mi, naprawdę pracowałam z ludźmi, którzy przed zdjęciami zarzekali się, że nie chcą i nie umieją pozować. Jenak w trakcie zdjęć, kiedy pokazywałam im świetne efekty sesji, nabierali odwagi i śmiałości, nie mogąc uwierzyć, że mogą TAK wyglądać. A kiedy już dostali gotowe fotografie, z dumą chwalili się nimi przed najbliższymi.

Pamiętajcie, że to Wy musicie pokazać to, co chcielibyście zobaczyć na zdjęciach. Ja jako fotograf zrobię co w mojej mocy, aby zapewnić super atmosferę podczas sesji, dam Wam wskazówki jak pozować, a na etapie obróbki wydobędę ze zdjęć najpiękniejsze kolory. Ale pamiętajcie: jeśli chcecie radosne zdjęcia – uśmiechajcie się, jeśli wolicie intymny, melancholijny klimat – skupcie się na okazywaniu wzajemnej czułości.

I na koniec rada dla Panów, bo w zdecydowanej większości to Wy jesteście skrępowani podczas zdjęć – jeśli nie wiecie co ze sobą zrobić, gdzie patrzeć (nie na mnie! 😉 ), to po prostu patrzcie na swoją partnerkę z największa czułością i miłością na jaką Was stać. Dużo się uśmiechajcie i przytulajcie. A resztę zostawcie mi!

To jak, spróbujecie pokonać stres przed sesją zdjęciową? Pamiętajcie, że strach ma wielkie oczy, a czas sesji może być naprawdę świetnie spędzony!

____

Jeśli macie jakieś przemyślenia w temacie strachu przed zdjęciami i chcielibyście się nimi ze mną podzielić, piszcie śmiało w komentarzach lub wiadomościach prywatnych na Facebooku i Instagramie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *